
Różności 2023
Moi Mili,
spójrzcie proszę na szopkę w uroczym, drewnianym kościółku w Sulistrowiczkach, kilka kroków od Baśniowego Zielonego Wzgórza. Anioł gra kolędy, co czyni bardzo świąteczny nastrój. Warto zajrzeć, posłuchać i podumać…

Moi Mili,
pozostańmy jeszcze w świątecznej atmosferze serdeczności, ciepła i magii. Mam nadzieję, że wierszyk o Świętym Mikołaju wprawi Was w radosny nastrój, kolorowy niczym choinkowe światełka.
.jpg)
Moi Mili,
sądzę, że nadszedł czas na życzenia świąteczne.
Bożonarodzeniowych cudowności Wam życzę!


Moi Mili,
tuż przed Świętami Bożego Narodzenia życzę Wam dużo powodów do radości i uśmiechu.
Praca nad nową baśnią "Podnóżek" wprawiła mnie w wyśmienity nastrój.

Moi Mili,
grudniowy mrok rozjaśniają lampki i iluminacje świetlne. Życzę Wam świetlistych chwil w ten niezwykły czas...




Moi Mili,
wczoraj Ania przygotowała pierniczki. A Wasze są już upieczone i ozdobione?




Moi Mili,
tegoroczny przedświąteczny czas obfituje w niespodzianki. Otóż otrzymałam Księgę Jubileuszową poświęconą Panu Profesorowi Aleksandrowi Woźnemu, w której miałam zaszczyt zamieścić swój esej. Pan Profesor był promotorem mojej rozprawy doktorskiej i pozostał przewodnikiem w naukowej ścieżce oraz duchowym wsparciem na literackim szlaku. W Księdze odkryłam również dedykację, kolejną piękną niespodziankę.




Moi Mili,
tegoroczne Święta Bożego Narodzenia obfitują w życzenia z Wyspy Księcia Edwarda. Świąteczna karteczka od Georgea Campbella, krewnego Lucy Maud Montgomery sprawiła mi wielką radość.



Moi Mili,
zamierzałam napisać o wczorajszym spotkaniu z baśnią. Obiecuję, że napiszę jutro.
Dzisiaj, jako członek Polskiej Sekcji IBBY, chcę pokazać Wam karteczkę z pięknym i ważnym przesłaniem.

Moi Mili,
we Wrocławiu jest już bardzo świątecznie i kolorowo. Warto wybrać się na spacer, by przez chwilę chłonąć baśniową atmosferę.

Moi Mili,
oby dzisiejszą szarugę rozjaśnili urocza lotinka i nieśmiały dreptak.

Dzień dobry Kochani :)
Chciałam Wam życzyć, żeby w tym szczególnym grudniowym dniu, na który zapewne większość z Was czeka cały rok Święty Mikołaj był dla Was szczególnie łaskawy i przyniósł mnóstwo prezentów :)
A ja zapraszam serdecznie ma niedzielne czytanie baśni.
Moi Mili,
spójrzcie proszę na pachnące latem owoce grudniową porą.

Moi Mili,
czy nie o takich widokach za oknem marzą dzieci?
Baśniowo, czarodziejsko i pięknie.


Moi Mili,
spójrzcie proszę na marcepanowego Muminka. Nie dość, że jest śliczny i bardzo muminkowy, to także smaczny.



Moi Mili,
grudzień powitał nas śniegiem i odrobiną słońca. W zimowo - świątecznej atmosferze jest mnóstwo baśniowości...

Moi Mili,
miło jest podumać i popykać fajeczkę w towarzystwie uroczej lotinki, siedząc sobie w wygodnym fotelu jak skrzat leśny, czyż nie?

Moi Mili,
z dzieciństwa pamiętam, że zimą Moja Najdroższa Babcia dokarmiała gawrony. Szanowała wszystkie ptaki, ale do gawronów miała szczególny sentyment. Zapewne dlatego wypatruję gawronów na skwerach i w przestworzach...

Moi Mili,
zapraszam Was serdecznie do Herbaciarni Ziołowej w Sobótce na świąteczne spotkanie z baśnią.

Moi Mili,
wczoraj wieczorem zachwycił mnie cudownie baśniowy widok, którym pragnę się z Wami podzielić.

Moi Mili,
słonecznego dnia Wam życzę. W powietrzu czuć już nadchodzącą zimę...

Moi Mili,
widok za oknem bywa zachwycający, melancholijny, malowniczy, smutny, słowem różnorodny. Czyż jednak nie jest ważne samo okienko, przez które spoglądamy na świat? To w Herbaciarni Ziołowej w Sobótce jest wyjątkowo sympatyczne.

Moi Mili,
zbliża się czas pisania listów do Świętego Mikołaja. Chyba już pora, by pomyśleć o prezentach, przygotować kopertę i naostrzyć ołówki...

Moi Mili,
w drodze na Baśniowe Zielone Wzgórze miło zatrzymać się na herbatkę w Herbaciarni Ziołowej w Sobótce. To niezwykle urzekające miejsce.

Moi Mili,
melancholijny listopad rozjaśniły mi kwiaty, które pięknie rozkwitły niczym zwiastuny odległej wiosny.



Moi Mili,
"Złożenie do grobu" Tadeusza Myczkowskiego to poruszający obraz oddający powagę publikacji pod redakcją pana profesora Aleksandra Woźnego, w której miałam zaszczyt zamieścić swój artykuł. Medycyna narracyjna splatająca drogi lekarzy i humanistów to ważna idea ukierunkowana na opowieść i perspektywę pacjenta. Radość czytelnika z literackiego spotkania z czułym narratorem jest zbliżona do otuchy, którą w życie chorego wnosi obecność lekarza humanisty. Cieszy, że w książce znalazły się teksty zarówno lekarzy, jak i humanistów. Dzięki determinacji profesora Aleksandra Woźnego kolejny krok ku humanizacji medycyny został postawiony, tym razem w środowisku wrocławskim.

Moi Mili,
przyjemnie chłonąć atmosferę i urok niektórych miejsc, popijając aromatyczną, gorącą kawę o cudownej nazwie "Rzymskie wakacje"...

Moi Mili,
w ogrodzie babci i dziadka Ani pojawiły się pieczarki. Rosły, rosły niczym balonik z wierszyka "Baloniku mój malutki" aż urosły. Spójrzcie proszę, jakie są okazałe.



Moi Mili,
jesienną porą storczyk sprawił mi niespodziankę, albowiem na gałązce pojawił się pączek.

Dzień dobry Kochani :)
Mam dzisiaj wielką przyjemność zaprezentować króciutką, kulinarną broszurkę, wydaną przez wydawnictwo Printex, poświęconą przepisom mojej babci - Weroniki. Książeczkę opracowałam na podstawie przepisów zawartych w tym zeszyciku. Zapraszam do lektury wielbicieli truskawkowych ołatków, biszkoptowych naleśników, jabłek w "szlafroczkach", pączków serniczków, zupy szczawiowej, kiszonych jabłek, "fioletowej słodyczy" i niedzielnego placka ryżowego z owocami :)
Zachęcam Was do gotowania według przepisów Babci Weroniki :)
Moi Mili,
spójrzcie proszę na oryginalną, jesienną kompozycję.

Moi Mili,
listopadowy fiołek cudownie zakwitł. To niesie nadzieję na ciepłą jesień.

Moi Mili,
dziś załączam mój wiersz. Dedykuję go bardzo mi drogiej osobie, której brak odczuwam każdego dnia...

Moi Mili,
czas zatrzymany na fotografii pozwala zatrzymać cudowną chwilę w pamięci...

Moi Mili,
w ten szczególny, listopadowy dzień powiem do Was za Poetką, Moją Babcią. Przeczytajcie proszę wiersz.

Moi Mili,
dyniowe pająki robią wrażenie, czyż nie?

Moi Mili,
cudowną niespodziankę przygotował mi fiołek, czyż nie? Spójrzcie proszę na skulone pączki, które niebawem rozwiną się w kwiaty.

Moi Mili,
listopadowe czary są tuż, tuż... Lubimy z Anią naszą sympatyczną czarownicę na miotle, pojemnik na cukierki z fikuśną kulą oraz osobliwą dynię.

Moi Mili,
jesień rozpieszcza nas barwami. Trzeba tylko uważnie się rozejrzeć, by je dostrzec.

Moi Mili,
październik na Baśniowym Zielonym Wzgórzu to grzyby, róże, orzechy, kasztany, barwne liście, poranne mgły i rzęsisty deszcz o zmroku. Cudownie jest zanurzyć się w taką jesień.

Moi Mili,
cóż by to była za jesień bez smaku i zapachu grzybów...



Moi Mili,
pomimo jesiennej pory krzew różany kwitnie niestrudzenie. Spójrzcie proszę na fotografię.

Moi Mili,
zrobiło się dżdżysto, mglisto i wilgotno. Wraz z deszczem na Baśniowym Zielonym Wzgórzu pojawiły się grzyby.

Dzień dobry Kochani :)
Chociaż za oknem jesień i słota, życzę Wam cudownego weekendu i zapraszam na niedzielne czytanie baśni.
Moi Mili,
spójrzcie proszę na fotografię. Jak widać, listopadowe strachy też lubią ukwiecone łąki. Cóż, podejrzewam, że przyjemniej straszyć w pięknej scenerii aniżeli w mrocznych zaułkach, których z natury rzeczy się obawiamy.

Moi Mili,
cudownie jest wtopić się w jesienne barwy. Cudownie jest zbierać bukiety barwnych liści. Cudownie jest brodzić w szeleszczącym dywanie, czyż nie?

Moi Mili,
róże są niezwykle poetyckie. Kiedy na nie patrzę, to czuję rodzące się wiersze. Te jesienne mają w sobie coś melancholijnego, jakby tęsknotę za minionym latem...


Moi Mili,
jesień jest szczodra i nie skąpi darów. Ania najbardziej lubi spacerować, brodzić wśród liści i zbierać kasztany.



Moi Mili,
wrocławskie krasnale zadomowiły się w mieście na dobre. Ba, stały się obiektem zainteresowania zarówno dzieci, jak i turystów. Spójrzcie proszę na kolejnego, zapracowanego malca.

Moi Mili,
kiedy byłam małą dziewczynką lubiłam oglądać kaktusy rosnące w podłużnych donicach ustawionych w babcinym pokoju. Zapewne z tamtego czasu pozostał mi sentyment do kolczastych i zdumiewających roślin. Spójrzcie proszę jakie są niezwykłe.



Moi Mili,
na trawniku w Ogrodzie Botanicznym zrobiło się dyniowo, bajkowo i krasnoludkowo. Spójrzcie proszę.

Moi Mili,
przyjemnie się zapatrzeć na piękno, czyż nie?



Moi Mili,
w miniony weekend w Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu królowały dynie we wszystkich postaciach, pośród których prym wiodły "Dyniowe Strachy na Lachy."

Moi Mili,
liście zmieniają barwy i tańczą na wietrze. Jesień jest poetką, a zatem warto zanurzyć się w tę poezję.




Moi Mili,
życzę Wam cudownego weekendu i długich, jesiennych spacerów.



Moi Mili,
spójrzcie proszę, jak jesień potrafi zaskoczyć wiosennym pięknem.

Moi Mili,
dyniowy bałwan zadomowił się w ogródku Babci i Dziadka Ania. Czyż nie jest sympatyczny?




Moi Mili,
czy pamiętacie szkolne czasy, kiedy to szukało się skarbów jesieni? Październikowe truskawki z donicy Ani zapewne możemy uznać za jesienne dary. Spójrzcie proszę jak cudownie wypieszczone słońcem.



Moi Mili,
cudownego jesiennego dnia Wam życzę. Taka oto sympatyczna sowa zaskakuje spacerowiczów w parku przy Zamku Topacz.

Moi Mili,
w powietrzu czuć jesień. Wrzesień żegna nas kasztanami, dyniami, żołędziami i owocami w sadach.



Moi Mili,
dzisiaj raz jeszcze powrócę do dyniowej wycieczki i zaproszę Was na dyniowe pola.



Moi Mili,
wielbiciele dyniowych osobliwości powinni się udać do wsi Ligota Mała położonej niedaleko Wrocławia. Dziś pokażę Wam zdjęcia straganów. Jutro zobaczycie dyniowe pole, które mogłam sfotografować dzięki uprzejmością sympatycznego gospodarza. Podobno latem warto się wybrać w to niezwykłe miejsce po arbuzy.




Moi Mili,
w miasteczku Salo nad jeziorem Garda znajduje się moja ulubiona kawiarnia. To tam poznałam polskiego malarza, który uwiecznił kawiarenkę na akwareli. Dzięki temu mogę popijać kawę, patrzeć na miejsce, w którym zatrzymał się czas i troszkę tęsknić...

Moi Mili,
na Baśniowym Zielonym Wzgórzu czuć już jesień. W ten piękny, wrześniowy dzień spotkałam kogoś miłego sprzed lat. Takich cudownych spotkań Wam życzę.

Moi Mili,
spójrzcie proszę jak Ania szykuje się na jesień.

Moi Mili,
na Baśniowym Zielonym Wzgórzu zapanował jesienny nastrój. Powietrze pachnie deszczem, a wiatr strąca pierwsze liście.




Moi Mili,
Ania od pewnego czasu maluje dynie i obserwuje kasztany. Spójrzcie proszę na jej jesienny ogródek.

Moi Mili,
pięknego, jesiennego dnia Wam życzę. Tegoroczna jesień rozpieszcza nas słońcem i ciepłem...

Moi Mili,
od kiedy sięgam pamięcią coś nieuchwytnego oraz odrobina tęsknoty, smutek i melancholia urzekały mnie w pomniku pianisty. Na staw zapatrzony, jakby poszukiwał inspiracji...

Moi Mili,
tegoroczny schyłek lata jest ciepły i słoneczny. Pomału wrześniowe krzewy, kwiaty i liście zmienią barwy na jesienne. Przyjrzyjcie się pięknu, które nas otacza.




Moi Mili,
w szkole Ani siedzi sobie krasnal. Zapewne przynosi uczniom szczęście i czasem coś podpowie.

Moi Mili,
ostatnimi czasy pochłonęła mnie lektura biografii Lucy Maud Montgomery, która mimowolnie przenosi mnie myślami na Wyspę Księcia Edwarda. Dlatego też, gdy w skrzynce na listy znalazłam wczoraj zaadresowaną do mnie kopertę z albumem i mapą Wyspy Księcia Edwarda, uznałam, że to nie może być zwyczajny zbieg okolicznościowy.
Gorąco polecam zarówno książkę, jak i wycieczkę.

Moi Mili,
ukwiecone balkony są niezwykle romantyczne. Ten urzekł mnie pięknością.

Dzień dobry Kochani :)
Ostatnimi czasy często sięgamy po "Sycylijską opowieść. Podróż skrzata Feliksa." Chciałabym zatem w szczególny sposób podziękować Wydawnictwu Arti, dzięki któremu ta książka się ukazała. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim osobom z tego wydawnictwa, jak również pani Barbarze Rogali, która prowadzi je od wielu lat.
Do zobaczenia w najbliższą niedzielę na czytaniu baśni :)
Moi Mili,
podczas dzisiejszego spaceru wypatrzyłyśmy z Anią aż trzy wiewiórki. Jedną udało nam się sfotografować w pełnym gracji skoku. Spójrzcie proszę - finezja i wdzięk.

Moi Mili,
z całego serca dziękuję Wam za życzenia urodzinowe i pamięć. Spójrzcie proszę jaką laurkę otrzymałam od mojej Ani.



Moi Mili,
w łagodnym, wrześniowym słońcu pomału dojrzewają jesienne truskawki. Oby były słodkie i pachnące.



Moi Mili,
wraz z wrześniem nastał czas rudości, złota, żółci i czerwieni. Niebawem liście zmienią kolory. Dziś ślę Wam fotografię jesiennie ubarwionych kwiatów.



Moi Mili,
jesienią ukaże się książka „Przepisy Babci Weroniki”, w której zebrałam część przepisów kulinarnych Mojej Najdroższej Babci i poetki zarazem. Zbiór babcinych wierszy wydałam przed laty. Tak sobie pomyślałam, że wspólne dzieło zasługuje na wspólne zdjęcia kobiet z nieco innych epok, ale na zdjęciach w tym samym wieku…

Moi Mili,
wrześniowe róże kwitną pięknie niczym letnie kwiaty. Chłońmy słońce wraz z nimi zanim nastanie pochmurny i dżdżysty czas.

Moi Mili,
w pierwszym tygodniu roku szkolnego nie może braknąć kawy. Ania uczy się pilnie, a ja pracuję nad cyklem książeczek z wierszykami, które niebawem zostaną opublikowane przez Wydawnictwo ARTI. Niedługie, pouczające i śliczne zilustrowane historyjki będą lekturą dla najmłodszych.

Dzień dobry Kochani :)
Z okazji rozpoczynającego się roku szkolnego życzę Wam samych piątek, wspaniałych przyjaźni, cudownych nauczycieli, no i bardzo, bardzo baśniowego czasu w szkole :)
Moi Mili,
przesyłam Wam odrobinę wsi tuż obok Baśniowego Zielonego Wzgórza. Sielsko, anielsko...



Moi Mili,
zajrzyjcie do cudownego ogrodu w Sobótce. Tajemnicze zaułki pobudzają wyobraźnię.



Moi Mili,
stadko koziołków przemierza las na Baśniowym Zielonym Wzgórzu. Całkiem spora gromadka!



Moi Mili,
u progu jesieni powróciło do mnie wspomnienie letniego popołudnia. Miło byłoby usiąść na białym krześle w ukwieconym zaułku...

Moi Mili,
powiadają, że "diabeł tkwi w szczególe". Trudno się z tym nie zgodzić. Ważne, by przysłowiowego "diabła" nie traktować zbyt dosłownie.

Moi Mili,
zrobiło się ciut chłodniej. To doskonały czas na ciepłą herbatkę.

Moi Mili,
w pomidorowym ogródku Ani, pomimo upału, wszystko rośnie, dojrzewa i czerwienieje.

Dzień dobry Kochani :)
Po dość długiej nieobecności kaktusy sprawiły mi niemałą niespodziankę i przybrały niezwykłe kształty i rozmiary. Spójrzcie proszę na jedną z moich kaktusowych kolekcji. Jeden bardzo się wykrzywił w poszukiwaniu słońca a drugi niezwykle urósł. Może czas napisać coś o kaktusach :)
Dzień dobry Kochani :)
Miłego, wakacyjnego dnia Wam życzę. Pomimo upałów spędźcie czas na lodach, spacerze, może w jakimś kąpielisku. Korzystajcie z ostatnich dni wakacji.
Moi Mili,
wakacyjne pamiątki zatrzymują czas i przywołują wspomnienia. Ta jest szczególna, ponieważ mam wielką słabość do kaktusów.

Moi Mili,
urocze zaułki zdają się skrywać tajemnice, czyż nie?

Moi Mili,
w upalny dzień łyk chłodnej wody z plastrem cytryny przynosi błogie orzeźwienie.



Moi Mili,
na wyspie wśród zieleni zaszył się cudowny, baśniowy zamek. Zachwycający, oddziałujący na wyobraźnię pisarza, malarza czy poety.

Moi Mili,
na gałązkach długowiecznych drzew dojrzewają już młode oliwki, wyborne na popołudniową przekąskę. Niebawem trafią do słojów i południowych potraw.




Moi Mili,
w upalny czas przyjemnie przycupnąć na skałkach i położyć stopy na omszałym kamieniu. Lubię obserwować fale rozbijające się o brzeg i patrzeć w dal na skąpane w słońcu góry.

Moi Mili,
zielona, oswojona z ciekawością przechodniów i gapiów jaszczurka spaceruje po nagrzanej słońcem ścieżce.

Moi Mili,
spokojne niczym kamienie żółwie drzemią w rozedrganym słońcem powietrzu.




Moi Mili,
w pachnącej książkami księgarni odkryłam cudowne zeszyciki. Nic tylko pisać, pisać i pisać...

Moi Mili,
spójrzcie proszę na cytryny o delikatnym, słodko - kwaśnym smaku. Dorodne, soczyste i pachnące wzbogacą smak każdego deseru i napoju.




Moi Mili,
nic nie czyni dnia milszym niż kawa z odrobiną słodkości, czyż nie? W pobliskiej kawiarence wybór słodyczy jest ogromny, a piękne kompozycje przywodzą na myśl te z baśni o pralinkach.

Moi Mili,
przesyłam Wam cudowny koloryt słonecznych Włoch.

Moi Mili,
w małej, niemieckiej wiosce, położonej pośród lasów i gór, lokalny artysta tworzy świat w miniaturze. Spójrzcie proszę na oryginalne dzieło.




Moi Mili,
urocze kaczuszki czynią zakątek przy lokalnej piekarni bardzo sympatycznym miejscem. Spójrzcie proszę na zdjęcie.

Moi Mili,
kwiaty są niezwykłe i wyjątkowo szczodre. Wystarczy odrobina chłodnej wody i troszkę czułości, by obdarzyły nas swym pięknem i zapachem.

Moi Mili,
czy słyszeliście o rolniku, który z okazji rocznicy ślubu ofiarował żonie milion słoneczników? Podobno widok kwitnącego pola słoneczników bardzo wzruszył ową panią. Która z nas nie marzy o takim romantyku?

Moi Mili,
troszkę deszczu, troszkę słońca i mamy piękną tęczę, na krańcu której skrzat pilnuje garnka ze złotem.



Moi Mili,
niedaleko Baśniowego Zielonego Wzgórza zakwitły pola lawendowe. Spójrzcie proszę jakie są bajecznie piękne.




Moi Mili,
porzeczki i poziomki rosnące na Baśniowym Zielonym Wzgórzu przywołują słodki smak dzieciństwa.Takich owoców z całego serca Wam życzę.



Moi Mili,
spójrzcie proszę na zbiory z ogródka Ani i Dziadka. Pomidorki są słodkie niczym czereśnie.



Moi Mili,
w drewnianej chatce mieszka Jagna. Zapewne zdarza się jej przysiąść na szerokiej ławie i popatrzeć na przechodniów.

Moi Mili,
odwiedziłam biuro projektowe pewnej utalentowanej czarownicy. Spójrzcie proszę jaka zapracowana.

Moi Mili,
nad morzem zrobiło się deszczowo więc czarownica wdziała pelerynę i ruszyła rowerem na zakupy, by nie zamoczyć miotły.

Moi Mili,
czy pamiętacie jeszcze czasy kiedy wysyłało się pocztówki z wakacji? Przechodziłyśmy wczoraj obok poczty i Ania zapragnęła napisać do babci i dziadka. Czy podoba Wam się karteczka, którą wybrała?

Moi Mili,
spójrzcie proszę na kamienne kopczyki będące dziełem Ani. Niegdyś wierzono, że są to zamienione w kamień trolle, które nie zdążyły uciec przed pierwszymi promieniami słońca. Znaczyły szlaki i chroniły wędrowców przed zagubieniem. Dziś zdobią ogrody i parki. Baśniowe, tajemnicze i inspirujące.

Moi Mili,
wczorajszy cudowny zachód słońca zwiastował dzisiejszy upalny dzień. Życzę Wam cienistych zaułków i chłodnej, niosącej orzeźwienie wody.



Moi Mili,
na kołobrzeskim targu staroci Ania wyszukała dzbanuszek i pojemniczek wybornie pasujące do kokonu lotinki. Spójrzcie proszę jakie urocze.

Moi Mili,
po burzowym poranku kawa smakuje wybornie. Ucieszyła mnie również wiadomość, że polskojęzyczna wersja "Ani z Baśniowego Zielonego Wzgórza" jest już wydrukowana. Wyczekuję z niecierpliwością książki, by ją Wam pokazać.

Moi Mili,
tam gdzie nie ma wrocławskich krasnoludków pojawiają się inne osobliwości. Poznajcie proszę mieszkańców Kołobrzegu.

Moi Mili,
w upalny, lipcowy dzień Bałtyk wyczekuje deszczu. Krajobraz, jakby tuż przed burzą, ma swój niepowtarzalny urok.

Moi Mili,
w wakacje Ania ma wreszcie czas, by porysować. Inspiracją dla tej pracy była wizyta w kociej kawiarni.

Moi Mili,
niektórzy z przyjemnością pozują do zdjęć. Spójrzcie proszę.

Moi Mili,
spójrzcie proszę na bajecznie romantyczne jeziorko. Takich widoków życzę Wam w te wakacje.

Moi Mili,
życzę Wam pięknego, wakacyjnego dnia.

Moi Mili,
wytworne, odziane we fraki pingwiny spacerują zabawnie się kołysząc. Czy znacie kogoś kto nie darzy tych elegantów sympatią?
Chyba każdy lubi pingwina. Ot co!

Moi Mili,
ponownie powracam do pięknej akcji „Ania szuka domu” i ślę Wam dokładny opis inicjatywy z prośbą o jej promowanie.
-------
https://www.facebook.com/groups/896673284767701/








Moi Mili,
w wakacje warto zajrzeć do wrocławskiego zoo. To tam pośród zwierzaków znaleźć można rzeźbę hipopotama z opiekunem. Czyż nie jest urocza?

Moi Mili,
oto są: żaba, jeziorko i głaz. Wystarczy pocałunek, by dowiedzieć się, kim jest żaba. Żabą czy księciem?

Moi Mili,
minęła już tegoroczna Noc Kupały. Przyjemnie jest raz w roku pleść wianki...




Moi Mili,
cudownie odetchnąć w bajkowym, letnim ogrodzie.

Dzień dobry Kochani :)
Z okazji ostatniego dnia roku szkolnego życzę Wam przede wszystkim wspaniałych wakacji, cudownych przygód, niezapomnianych przyjaciół, wielu, wielu wrażeń, a jednocześnie dzisiaj, w Dniu Taty, życzę Waszym tatusiom wielu powodów do zadowolenia z Was - pociech, uśmiechu i radości :) I zapraszam na niedzielne czytanie baśni.
Moi Mili,
dzisiaj także nawiążę do niezwykłej inicjatywy "Ania szuka domu".
-------
https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/130314/Ania-szuka-domu-w-Walbrzychu
-------
Piszcie i mówcie o tym wydarzeniu. Ja i Ania zapewne będziemy to czynić i mamy już nawet gotowe znaczki pocztowe. Podobają się Wam?


Moi Mili,
niezwykle wzruszająca i zacna akcja „Ania szuka domu”, o której niebawem napiszę więcej, zainspirowała mnie literacko, a nawet malarsko. Dziś dzielę się z Wami efektami weny, mojej i mojej Ani. Przedsięwzięcie zorganizowane przez wałbrzyski MOPS promuje rodzicielstwo zastępcze.
Weronika Madryas
Wrocław, dn. 6.VI 2023 r.
Ania szuka domu
Ania szuka domu!
Nie mówicie nikomu,
że jej się nie uda,
zdarzają się cuda.
Wszyscy wiecie,
że na świecie są powieści,
które znały nasze babcie, ciocie, mamy.
O dziewczynce z warkoczami,
co to kolor rudy miały,
tę historię uwielbiały.
Ania z Zielonego Wzgórza
była bardzo mała,
gdy została całkiem sama…
Rozmarzona, wychudzona,
„bratniej duszy” tak spragniona,
w własnym świecie była,
gdy wśród sierot żyła.
Szepczą drzewa i ptak śpiewa,
że dom wreszcie odnalazła,
stała się dla kogoś ważna.
W Mateuszu ojca miała
i Maryla nie wiedziała,
jak troskliwa jest z niej mama.
Przyszywani rodzice
dają dzieciom nowe życie!
Pośród nas są tacy,
co dzieci kochają
i z radością pod dach przyjmą
tych co rodziny szukają.
Ania szuka domu!
Nie mówicie nikomu,
że jej się nie uda,
zdarzają się cuda.



Moi Mili,
w oczekiwaniu na żabę Ani zrobiłam zdjęcia kwiatom. Żaba się nie pokazała, kapryśna niczym zaklęty królewicz...



Moi Mili,
lawendowe pola przywołują wspomnienie dzieciństwa i francuskich wakacji na campingu. Przypominam sobie lawendowe bukiety, woreczki z suszem, mydełka, ciasteczka i rozedrgane gorącem powietrze... Trochę dziś tęskno do tamtych dni...

Moi Mili,
Moja Mama kolekcjonuje kaczki wszelkiej maści. Dlatego też, gdy znalazłam w antykwariacie kaczą parę, nie mogłam jej tam zostawić. Przy okazji powędrowało wraz z nami urzekająco barwne ptactwo.

Moi Mili,
rozejrzyjcie się uważnie, a zobaczycie, że wszędzie wokół kwitną róże. W pachnących kielichach buszują pszczoły i trzmiele.



Moi Mili,
ktoś kiedyś zamarzył, w moim towarzystwie, o domu z błękitnymi okiennicami i ścianach porośniętych bluszczem. Niedawno odkryłam takie okiennice i muszę przyznać, że są urocze.

Moi Mili,
przyjemnego poniedziałku Wam życzę, słońca, błękitu i czerwonych maków wokół.

Moi Mili,
mam szczególny sentyment do stokrotek w trawie i bukietach. Są takie uroczo skromne.




Moi Mili,
wyobraźnia to wielki skarb. Spójrzcie proszę co potrafi podpowiedzieć.

Moi Mili,
puk, puk. Uchylam maleńkie drzwiczki, a tam sentencja. Czyż to nie urocze? Szukajcie zatem czerwonych drzwi we Wrocławiu. Może prowadzą do świata krasnoludków?



Moi Mili,
dobrego dnia Wam życzę choć dziś burzowo. Lecz po burzy powietrze będzie świeże i pachnące skąpaną w deszczu zielenią.

Moi Mili,
kwietne łąki potrafią zachwycić mnogością kwiatów, zapachów i barw. Teraz jeszcze zakwitły cudowne maki... Makowe pola i ukwiecone łąki przywodzą na myśl obrazy impresjonistów, czyż nie?




Moi Mili,
na Baśniowym Zielonym Wzgórzu wszystko brzęczy, pachnie i kwitnie.



Moi Mili,
stokrotki, rumianki, margaretki są takie miłe, czyż nie?

Życzenia dla Wszystkich Dzieci :)
Moi Mili,
kończy się już maj. I choć początkowo przypominał "zimny maj", o którym śpiewała niegdyś Kora, to ostatnie dni rozpieściły nas ciepłem i słońcem. Wszystko wypiękniało, zapachniało i rozkwitło...

Moi Mili,
zapraszam do lektury wierszyka, który powstał wspólnymi siłami, moimi i Ani.

Moi Mili,
cudowne są ogrodowe i polne kwiaty. Pamiętam polne bukiety Mojej Babci, były w nich zioła, kłosy zbóż i kwiaty oczywiście.
Te wspaniałe piwonie, które widzicie na fotografii, Ania dostała od swojej cioci.



Moi Mili,
miło przeczytać list od Przyjaciela zza oceanu. Kiedy gdzieś daleko ktoś myśli o nas, to jakoś cieplej w sercu. A kiedy wraz z listem przysyła słodkości, które wczoraj Wam pokazałam, to nie można powstrzymać uśmiechu. Drobne gesty mocno cieszą, czyż nie?

Moi Mili,
z okazji Dnia Mamy składam Wszystkim Mamom najserdeczniejsze życzenia wielu baśniowych chwil z pociechami i przesyłam zdjęcia słodkości, które dziś otrzymałam wprost z Wyspy Księcia Edwarda z Anne of Green Gables Store. Taką miłą niespodziankę sprawił mi gospodarz sklepu i muzeum.




Moi Mili,
wiosną nawet rower wygląda bajkowo i kwitnąco. To taki wdzięczny czas.

Moi Mili,
piwonia, niczym królowa kwiatów, pyszni się urodą i czyni przestrzeń pod płotem na Baśniowym Zielonym Wzgórzu niezwykle piękną.

Moi Mili,
wiosna na Baśniowym Zielonym Wzgórzu urzeka przepychem zieleni, zapachów i kwiatów. Piękna przyrody nie można przegapić.

Moi Mili,
w tak uroczy wiosenny dzień nawet czworonożni mieszkańcy okolicy Baśniowego Zielonego Wzgórza wybrali się na spacer.




Moi Mili,
ślę ku Wam ciepłe myśli i radosny fiolet kwiatów.

Moi Mili,
sądzę, że w kwitnących kwiatach jest nadzieja na ciepłe dni. Kiedy wreszcie nadejdą, będą nas mocniej cieszyć.



Moi Mili,
mój kaktus to prawdziwy czarodziej. Spójrzcie proszę jak pięknie ponownie zakwitł.



Moi Mili,
życzę Wam cudownego dnia w pachnącej wiosną i deszczem zieleni.

Moi Mili,
złociste łąki mleczy zastąpiły srebrzyste dmuchawce o czuprynach wyczekujących podmuchów wiatru.

Moi Mili,
tuż przy wejściu do budynku Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego przycupnął krasnal. Czy rozpoznajecie w nim uroczego Pana Profesora?

Moi Mili,
dobrego, wiosennego dnia Wam życzę. Niech słoneczne ciepło przyniesie dobry nastrój i wywoła uśmiech.

Moi Mili,
czapla na pomoście nastraja nostalgicznie. Szarością wtapia się w pochmurne otoczenie, pozostając przy tym wytworną niczym ptasia dama.

Moi Mili,
w tak dżdżysty dzień miło zjeść ciepłą zupkę, przywołującą wspomnienia dzieciństwa. W babcinej, szczawiowej zupie był zapach i smak łąk, na których Moja Babcia zbierała szczaw...

Moi Mili,
wiosenno - jesienne drzewo Ani ilustruje opowieść o zakochanych śliwkach. Patrzę na tę ilustracje i życzę Wam miłości, która zaczyna się wiosną życia i trwa do późnej jesieni.

Moi Mili,
nadszedł czas konewek, motyczek i łopatek. Cudowna pora, by zanurzyć się w młodą zieleń i sadzić, doglądać, podlewać...

Moi Mili,
"dmuchawce latawce", delikatne, puchate, jakże eteryczne wobec złocistych mleczów o bujnych, równo przystrzyżonych czuprynach.



Moi Mili,
wielce poważna kaczka wyprowadziła na spacer po stawie swoje pociechy. Czyż nie są urocze?




Moi Mili,
dziś znów wędrujemy wśród "złocistych dywanów". Powietrze pachnie miodem. Urzekający krajobraz...




Moi Mili,
nadszedł cudowny czas i zakwitły moje "złociste dywany". Spójrzcie proszę jak pięknie.




Moi Mili,
zebraliśmy już 8000 złotych na książkę zilustrowaną przede wszystkim przez dzieci będące pacjentami Centrum Zdrowia Dziecka. Do uzyskania potrzebnej kwoty brakuje nam 2000 złotych. Jeśli macie ochotę wesprzeć tę akcję, to wpłacajcie proszę pieniążki na konto:
93 1030 1508 0000 0005 5013 2052 – DOCHODY WŁASNE
Adres:
Zespół Szkół Specjalnych nr 78 w IP-CZD
Al. Dzieci Polskich 20
04 – 736 Warszawa
Dopisek: Na wydanie książki "Sycylijska opowieść. Podróż skrzata Feliksa" z ilustracjami uczniów ZSS Nr 78 im. E.Szelburg-Zarembiny, pacjentów Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie.
Dziękuję Wam za każdy grosik!

Moi Mili,
trudno nie przyznać piękna i niezwykłości kwiatom, czyż nie?




Moi Mili,
dziś po prostu życzę Wam dobrego dnia :)

Moi Mili,
szalona fryzura z bibuły jest dziełem Ani. To praca na konkurs szkolny. W moim odczuciu jest bardzo intrygująca.



Moi Mili,
dzisiejszy dzień, zasnuty chmurami zwiastującymi deszcz, nie może się obyć bez kawy, nie tylko porannej.

Moi Mili,
cudowny dzień, słoneczny, pachnący, kwitnący. Życzę Wam długich spacerów w świeżej drzew zieleni.

Moi Mili,
niebawem ukaże się książka zawierająca skrupulatnie przeze mnie spisane przepisy Mojej Babci, zatytułowana Przepisy Babci Weroniki. Otóż po Babci odziedziczyłam imię i zamiłowanie do literatury. Mam nadzieję, że książka poprzedzi babcine, 97 urodziny.

Moi Mili,
w ten chłodny, wiosenny dzień ślę ku Wam ciepłe myśli i czar kwitnącej łąki.

Moi Mili,
tegoroczna wiosna jest kapryśna i chwilami przypomina jesień. Pomimo to nie przegapcie proszę kwitnących kwiatów i budzących się do życia pąków.



Moi Mili,
ręcznie robione pierniczki zatrzymały na dłużej wielkanocny czas. Spójrzcie proszę jakie piękne. Ania twierdzi, że równie smaczne.

Moi Mili,
rozejrzyjcie się proszę i zwróćcie uwagę na ślady wiosny wokół nas...

Moi Mili,
czyż nie cudowny mam widok za oknem? Rozejrzyjcie się bacznie wokół, albowiem świat na wiosnę wypiękniał.

Moi Mili,
w pensjonacie "Zielone Wzgórze", nieopodal Baśniowego Zielonego Wzgórza, wejścia strzeże osobliwy skrzat. Spójrzcie proszę jaki sympatyczny.

Moi Mili,
dziś sprawcie komuś żarcik i bądźcie czujni na żarty skierowane do Was. Wesołego prima aprilis!

Moi Mili,
trzymajcie kciuki za wydanie zbioru baśni ilustrowanego przez dzieci, w tym pacjentów Centrum Zdrowia Dziecka. Dzieci okazały się bardzo utalentowane. Prace są przepiękne.

Moi Mili,
czy jesteście w posiadaniu kajecików, które zawsze Wam towarzyszą? Moja Babcia bardzo często korzystała z maleńkiego słownika, dzięki któremu ćwiczyła nie tylko słówka, ale (jak wielokrotnie podkreślała) przede wszystkim pamięć. Wczoraj trafiłam na niego w domowej bibliotece.

Moi Mili,
laleczka z fotografii to pamiątka Mojej Ukochanej Babci. Od kiedy sięgam pamięcią stała na półce w babcinym pokoju.

Moi Mili,
patrzę przez okno na roztańczone płatki śniegu i przypominam sobie zdumienie Ani, gdy ujrzała śnieg pierwszy raz. To było tak dawno - niedawno przecież...

Moi Mili,
chociaż zima na chwilę powróciła, to wiosna pozostawia piękne znaki swej obecności, a wśród nich kwiaty na gałęziach drzew. Spójrzcie proszę jak cudnie wokół...

Moi Mili,
w pierwszy wiosenny weekend życzę Wam długich spacerów śladami wiosny.




Moi Mili,
tak dżdżysty, wiosenny dzień miło rozjaśniają prymulki czyli pierwiosnki. Niektórzy zwą je kluczykami albowiem podobno potrafią otworzyć serce na miłość.

Moi Mili,
zrobiło się ciepło i od razu rozkwitło to i owo czyniąc świat zachwycającym...




Moi Mili,
czyż to nie cudowne i wzruszające? Otóż wychowankowie Przedszkola nr 124 w Warszawie narysowali ilustracje do baśni, by pomóc swoim kolegom z ZSS nr 78 w IPCZD.
Piękne rysunki i cel jakiemu mają służyć zasługują na najwyższe uznanie.




Moi Mili,
razem z Anią powitamy wiosnę deserem z truskawkami z ogródka na Baśniowym Zielonym Wzgórzu. Zamrożone przetrwały długą zimę.

Moi Mili,
świat wokół zakwitł i nie można tego przegapić. Wystarczy kwadrans dziennie, by zachwycić się wiosną...

Moi Mili,
wraz z nadchodząca wiosną wszyscy budzą się do życia...



Moi Mili,
w domowym ogródku Ani pojawił się zarówno krasnoludek jak i zajączek. Spójrzcie proszę na zdjęcie.

Moi Mili,
mam szczególny sentyment do miejsc, w których czas zatrzymał się dawno temu, takich jak pokój z fotografii.



Moi Mili,
w ciepłym powietrzu czuć już wiosnę, ale wciąż brakuje słońca. W pochmurny dzień słodki rogalik i filiżanka kawy wyśmienicie poprawiają nastrój, czyż nie?

Moi Mili,
w jednej z moich baśni ptaszek wystukiwał dzióbkiem melodię na soplach. Te w drewutni na Baśniowym Zielonym Wzgórzu wydają się doskonale pasować na ptasi instrument.



Moi Mili,
kilka tygodni temu, podczas ferii zimowych, przybył do nas lawendowy ludzik. Zadomowił się na dobre i upodobał sobie wygodny fotel z miękką poduchą.

Moi Mili,
na przekór kapryśnej pogodzie pragnę wprowadzić Was, z pomocą kwiatów, w wiosenny nastrój.

Moi Mili,
czyż róże nie są cudownie przewrotne? Uzbrojone w kolce łodygi strzegą delikatnych, pachnących kielichów.

Moi Mili,
ósmy marca zobowiązuje do życzeń, a zatem spieszę je złożyć.
Uśmiechu dla Pań i cierpliwości dla Panów stojących w kolejce do tulipanów!

Moi Mili,
w mostach jest coś niezwykłego, być może ukryte w nich piękne, metaforyczne znaczenie. Te majestatyczne, uwieńczone rzeźbami, budzą podziw przechodniów. Te zaszyte wśród zieleni parków, wygięte nad strumieniem, znają czułe gesty i rozkochane spojrzenia. Najcenniejsze są jednak te niewidoczne, rozciągnięte pomiędzy nami. Takich mostów życzę Wam z całego serca na krętych, życiowych drogach.

Moi Mili,
spójrzcie proszę na uroczego misia, który siedzi na skwerze w Polanicy Zdrój. Niczym wrocławskie krasnale z ciekawością przygląda się spacerowiczom.

Moi Mili,
dobrze, że fotografie zatrzymują czas. Na tej zegar przestał tykać pięć lat temu. Babcia, wnuczka i prawnuczka razem...

Moi Mili,
w pierwszym dniu marca ślę Wam wiosenną gałązkę forsycji :)

Dzień dobry Kochani :)
Zrobiło się dzisiaj wiosennie, słonecznie, dlatego też życzę Wam takiego wiosennego, radosnego nastroju. Niech Wam dzisiaj towarzyszy :)
Moi Mili,
ferie zimowe już za nami, a zatem pozostaje nam czekać na Wielkanoc i szczodrego zajączka.
Spójrzcie proszę na ilustracje Ani i Dziadka.

Dzień dobry Kochani :)
Szukamy właśnie domu dla jamnika z fundacji Jamniki niczyje.
"Domu tymczasowego przynajmniej na miesiąc potrzebuje najmłodsza z tych jamniczek. Jak na stałe to trzeba negocjować z fundacją. Miłego dnia. Wiesiek"
Posłuchajcie proszę krótkiego wiersza o jamniku :) Być może ktoś z Was zdecyduje się na to by zapewnić jamniczkowi dom tymczasowy na miesiąc a być może ktoś zechce zostać nawet jej panią lub panem na zawsze.
Do zobaczenia jutro na niedzielnym czytaniu baśni.
Moi Mili,
zapraszam Was do obejrzenia filmiku zamieszczonego na stronie Centrum Zdrowia Dziecka i związanego z książkowym projektem.

Moi Mili,
po spacerze po Świdnicy miło podumać u boku uczonej, pani astronom zapatrzonej w niebo.



Moi Mili,
na Baśniowym Zielonym Wzgórzu zakwitły przebiśniegi. Spójrzcie proszę jakie urocze.

Moi Mili,
zamek w Mosznej, choć zachwyca baśniową architekturą, skrywa mroczne tajemnice. Po okolicy krążą legendy o tragicznej miłości guwernantki do hrabiego, pakcie z diabłem i innych dziwach.
Tym bardziej warto obejrzeć ów osobliwy zamek.



Moi Mili,
walentynkowy ogródek Ani rośnie i kwitnie z godziny na godzinę. Spójrzcie proszę jaki jest uroczy.

Moi Mili,
życzę Wam dziś wielu słodkich chwil i wypieczonych, pulchnych pączków. Załączam również przepis na pączki Mojej Ukochanej Babci. Smacznego!
Pączusie na tłusty czwartek
Składniki: jeden serek homogenizowany, dwie łyżki cukru, trzy jajka, półtorej szklanki mąki, jedna łyżeczka proszku do pieczenia.
Składniki mieszamy. Z masy formujemy kuleczki i smażymy na patelni w gorącym tłuszczu.

Moi Mili,
jeszcze w duchu wczorajszego dnia przesyłam Wam kwiaty, zwiastuny wzniosłych uczuć i wiosny...




Moi Mili,
we Wrocławiu zaczynają się ferie zimowe. To wspaniały czas, by porysować, pomalować i ciut uważniej niż zazwyczaj poobserwować świat wokół.

Moi Mili,
kiedy patrzę na zdjęcie Mojej Ukochanej Babci z siostrą, to odnoszę wrażenie, że czasy ich młodości są bardziej odległe niż są w rzeczywistości. Czy Was również zdumiewa wielka przemiana, jaka dokonała się w świecie w ciągu ostatnich stu lat?
Moi Mili,
spójrzcie proszę, jak niepokorny zajączek na przekór zimie wiezie wiosnę na młodej marchewce.
Ot co!


Moi Mili,
ośnieżone konary drzew, czapy śniegu tu i ówdzie czynią świat wokół baśniowym. Przyjemnie, gdy za oknem sypie śnieg, a w domu pachnie ciepły budyń...
Moi Mili,
czy lubicie rysować? Ania z Dziadkiem bardzo lubią więc kiedy za oknem szaruga sięgają po kredki lub farbki. Moim zadaniem jest odgadnąć, która praca jest Ani, a która Dziadka. Przyznam, że zdarza mi się pomylić.


Moi Mili,
sędziwy wiek nie jest bolączką dla krasnala seniora. Spójrzcie proszę jaki zadowolony.
Moi Mili,
kuferek i stojąca obok Ania Shirley, wprost z Anne of Green Gables Museum, zachęcają do dalekiej podróży. W tak ponurą pogodę miło pomarzyć o skąpanych w słońcu miastach hen daleko...


Moi Mili,
rankiem w parku panują spokój i cisza. Senne jeszcze kaczki bujają się leniwie na stawie, a gołębie krążą wokół pałaszującej ciasteczko Ani z nadzieją na okruchy.
Moi Mili,
w tak ponury i mroźny dzień można zostać w domu i zrobić coś niezwykłego. Może uroczy domek dla żyrafek lub innych mieszkańców, którzy do dziś byli lokatorami w wypchanej po brzegi szufladzie?







Moi Mili,
Zapraszam Was dziś serdecznie do lektury mojego wiersza. Uśmiechnijcie się!
Weronika Madryas
Wrocław, dn.24.01.2023r.
Loki
Loki tańczą wokół twarzy,
loki się niektórym marzą…
Grzywka z loków, kitka z loków,
warkocz, kok i coś po boku.
Do ramienia i do pasa,
loków rośnie cała masa.
Rude niczym ognia płomień, złote niczym gwiazdy blask,
czarne jak skrzydła wrony lub brązowe barwą kory.
Proste włosy dama stroszy,
ma po trwałej rozczochrane,
a mieć pragnie falowane,
poskręcane, lokowane…
Pozostają papiloty.
Na noc wkłada, w sen zapada.
Burza loków jej śni,
a za oknem mocno grzmi.
Loki tańczą wokół twarzy,
loki się niektórym marzą…
Grzywka z loków, kitka z loków,
warkocz, kok i coś po boku.

Moi Mili,
bardzo lubię osty. Uważam, że są niezwykle oryginalne i inspirujące. Babcia nauczyła mnie suszyć kwiaty, by dłużej cieszyć się ich pięknem.
Moi Mili,
śnieg stopniał i nastała szaruga, a przecież zaledwie kilka dni temu w ogródku stał pokaźnych rozmiarów bałwan Ani. Dobrze, że fotografie nie topnieją...





Moi Mili,
chociaż babcino - dziadkowe święto mamy już za sobą, to słodkie ciasteczko przywołuje miłe wspomnienie minionych dni i skłania do złożenia życzeń zdrowia i szczęśliwości Ukochanym Babciom i Dziadkom.
Moi Mili,
piję poranną kawę i patrzę na kosz z kwiatami. Tęsknię za ciepłym podmuchem i zielonymi czuprynami drzew. Cierpliwości - powtarzam sobie w oczekiwaniu na wiosnę.


Moi Mili,
sok z czerwonych porzeczek, których krzaczki porastają Baśniowe Zielone Wzgórze, okazał się wyśmienitym dodatkiem do herbaty. Ania uznała, że jest wystarczająco słodki i bardzo rozgrzewający. Przyjemnie wpleść odrobinę lata do zimowej codzienności.
Moi Mili,
wczoraj wieczorem w mojej kuchni zapachniało latem. Kwaskowaty smak czerwonych porzeczek przywołał wspomnienie ciepłych dni na Baśniowym Zielonym Wzgórzu.





Moi Mili,
podobno nadchodzą mrozy, a wraz z nimi śnieg i baśniowe krajobrazy. Być może niektórym z Was uda się nawet ulepić bałwana zimową porą, czego Wam z całego serca życzę.
Moi Mili,
wstał piękny, słoneczny dzień. Zapachniało wiosną. Dziś po prostu trzeba się uśmiechnąć.


Moi Mili,
dzisiejsze słowa kieruję ku Mojemu Przyjacielowi, który teraz bardzo potrzebuje pocieszenia. Ślę ciepłe myśli ku Tobie i wspomnienie słodkiego dzieciństwa. To dzięki Tobie przechodzenie przez wysoki płot nie było aż tak straszne. Ufam, że każdy płot da się razem pokonać.
Moi Mili,
mój kaktus wciąż wypuszcza nowe pączki i kwitnie przepięknie na przekór zimie. Spójrzcie proszę jaki jest niezwykły.


